Po Tracheotomii

Forum dla Rodziców Dzieci po zabiegu tracheotomii

Ogłoszenie

Drogi Gościu. Witamy na naszym Forum i gorąco zachęcamy do aktywnego udziału w wymianie doświadczeń. Jednocześnie informujemy, że część tematów jest dla Ciebie niedostępna. Jeśli chciałbyś mieć dostęp do wszystkich tematów prosimy o zarejstrowanie się lub kontakt z administratorem forum: gofer73@gazeta.pl

#1 2015-12-30 16:29:39

Ewelina

Member

Zarejestrowany: 2014-10-18
Posty: 15
Punktów :   

po plastyce krtani

Witajcie!
syn przeszedł laryngotracheoplastykę czyli poszerzenie krtani z wszczepieniem chrząstki żebrowej. Po ok.6 tyg.od tej operacji mamy pojawić się na oddziale doc.Bieleckiego celem decyzji (na bloku operacyjnym) czy można ostatecznie usunąć rurkę. Zastanawiam się jak długo może trwać taki pobyt? jak u Was wyglądało "dwuetapowe usunięcie rurki"?

Offline

 

#2 2015-12-30 21:53:49

Goodz

Member

Zarejestrowany: 2015-12-29
Posty: 17
Punktów :   

Re: po plastyce krtani

Hej.  My na taki zabieg jedziemy w styczniu. Napisz proszę jak to u was przebiegało.  Czy macie rurkę T?  Ile trwał sam zabieg i jak długo byliście w szpitalu?  Antoś też ma mieć pobieraną chrząstkę i bardzo się denerwuje przed tą operacją.  Kiedy będziecie w Katowicach?

Offline

 

#3 2016-01-01 16:34:48

Ewelina

Member

Zarejestrowany: 2014-10-18
Posty: 15
Punktów :   

Re: po plastyce krtani

Zdaje się, że w tym samym terminie co Wy 11.01. Tak, mamy rurkę T.  Sama operacja trwała ok.3 godz. Z informacji od lekarzy wynika, że nie było komplikacji. Po operacji syn wrócił na oddział laryngologii, choć do końca tego nie wiedzieliśmy (była opcja, że wróci na OIOM). Po operacji pierwsza doba była najtrudniejsza, ale czas działał na korzyść. Z początku założono sondę, bo syn krztusił się przy piciu wody/herbaty. Po tygodniu od operacji dostał wypis do domu i w domu wyjął sobie sondę

Offline

 

#4 2016-01-02 15:57:25

monique_182

Member

Zarejestrowany: 2014-09-25
Posty: 79
Punktów :   

Re: po plastyce krtani

Wiecie co, tak patrzę, że nas tyle jedzie w tym terminie do Katowic, że aż i mnie się chce jechać. Bardzo mnie te wyjazdy zawsze dołowały, obce miasto, szpital, daleko od rodiny, a tu jakoś mi raźniej. Będzie przynajmniej z kim porozmawiać to i czas szybciej będzie leciał

Offline

 

#5 2016-01-02 21:38:56

Goodz

Member

Zarejestrowany: 2015-12-29
Posty: 17
Punktów :   

Re: po plastyce krtani

Ewelina to bardzo się cieszę że taki termin.  Miło będzie kogoś poznac i pogadać.  To którego mieliście tą operacje?  I jak to teraz wygląda?  Ładnie się zagoilo?  Jak synek radzi sobie z oddechem?  I napisz mi proszę jak wygląda pielęgnacja takiej rurki?  Bo wymienić to chyba się nie da samemu.  Czy się nie zatyka?  Bo my wymieniamy rurkę co 2 tygodnie a jak to będzie z rurką T? Napisz też proszę czy były jakieś zalecenia do ćwiczenia oddechu?  Trochę dużo tych pytań ale rozumiecie jakie to ważne :-)
Ogóle to dziewczyny super że tak wyszło.  Bo jest nas już na pewno 4 osoby w temacie tracheo na ten sam termin.  Fajnie.  Bo i dzieciaki i My będziemy mieć towarzystwo do wymiany poglądów :-)
A Wy Ewelina skąd jesteście? I w jakim wieku jest Twój dzieciaczek?

Ostatnio edytowany przez Goodz (2016-01-02 21:43:12)

Offline

 

#6 2016-01-07 12:45:12

Ewelina

Member

Zarejestrowany: 2014-10-18
Posty: 15
Punktów :   

Re: po plastyce krtani

operację mieliśmy 18.11. Teraz jednak mamy być 12.01 (zamiast 11.01). Jak się goi? rana po chrząstce super, także do rehabilitacji nie baliśmy sie wrócić. Jeśli chodzi o rurkę, to według mnie troche nieciekawie wygląda obszar wokół rurki, chociaż zdaniem pani pielęgniarki i innych jest ok. zobaczymy co dr Bielecki powie. Jak wygląda pielęgnacja rurki? wszystko Wam wytłumaczą, ale tak na prawdę nic nadzwyczajnego. Po prostu z początku przeciera się oktaniseptem rane wokół. Nie mamy problemów z zatykaniem się rurki pomimo tego, że tej rurki nie da się wymienić. Dostaliśmy zalecenia zatykać rurkę korkiem przez ok.1 h dziennie. Zatykamy dłużej i nic sie nie dzieje. W naszym przypadku to duży krok, bo wcześniej z powowdu zarośniętej krtani syn wogóle nie oddychał nosem, nie było mowy o przytykaniu żadnej rurki.
Jesteśmy z Krakowa, synek ma 2 lata i jest urodzonym skrajnym wcześniakiem. Fajnie, że tyle osób z rurką, my nigdy nikogo na oddziale nie widzieliśmy z rurką Skąd jesteście Godz.? A Wy manique_182 już zdrowi? też się wybieracie?

Offline

 

#7 2016-01-07 13:49:29

Goodz

Member

Zarejestrowany: 2015-12-29
Posty: 17
Punktów :   

Re: po plastyce krtani

Nawet nie wiesz jakim podobnym przypadkiem jesteśmy.  Mieszkamy w Brzesku więc nie daleko was (musimy się kiedyś spotkać)  Antoś też ma 2 lat (15.12.2013) i jest skrajnym wczesniamiem z 25 tyg (820g). My też nic nie zatykalismy bo sobie nie dał. Wszystko od razu ściąga. A bliznę wokół rurki ma bardzo brzydką i też mi się nie podoba ale to mniejszy problem.  Na razie rury trzeba się pozbyć. Tak czy tak to się będziemy widzieć w szpitalu bo przyjęcie mamy 11 a zabieg 12 stycznia.

Offline

 

#8 2016-01-07 19:22:28

monique_182

Member

Zarejestrowany: 2014-09-25
Posty: 79
Punktów :   

Re: po plastyce krtani

Ewelina tak, my już zdrowi, jutro tylko idziemy po skierowanie do szpitala i w poniedziałek się widzimy w Katowicach

Offline

 

#9 2016-01-08 22:35:49

Goodz

Member

Zarejestrowany: 2015-12-29
Posty: 17
Punktów :   

Re: po plastyce krtani

Monika dobrze że jesteście już zdrowi,  bo każda infekcja to oddalenie terminu a zawsze lepiej szybciej mieć z głowy bo mnie osobiście to czekanie na termin dobija.  A teraz jak zostały nam 2 dni to strasznie się denerwuje. Tak czy siak to  dobrze że się spotkamy. Pozdrawiamy.

Offline

 

#10 2016-01-09 10:37:48

monique_182

Member

Zarejestrowany: 2014-09-25
Posty: 79
Punktów :   

Re: po plastyce krtani

No ma mały lekki katarek, ale to przez zęby. Wczoraj jak byłam po skierowanie, to lekarka go badała i powiedziała, że zdrowy, a katar to ęby, bo kolejne dwa się przebijają. I tak sama nie wiem, eby się nie okazało, źe pojedziemy a na miejscu nam powiedzą, że dziecko ma katar i proszę wracać do domu i przyjechać jak będzie zdrowe. Nerwy też mam straszne. Jeszcze gdzieś swój dowód zgubiłam i będzie ciekawie! Dobrze, że mąż jedzie z nami, to w razie czego on swój da.


No i jeszcze się okazało, że wypisy szpitalne wszystkie, wraz z historią choroby i leczenia też mi się gdzieś zapodziały. Byliśmy w połowie listopada w szpitalu z zapaleniem krtani, myślałam, że moze tam zostały. Mąż pojechał. Nie ma. Może zostały do archiwum przeniesione, a może nie mieli. Ciężko stwierdzić. Dali mi tylko kopię wypisu od nich i powiedzieli, że jeżeli dokumentacja się znajdzie, to wyślą pocztą. Ale też powiedziano mi, że jeżeli nas jeden szpital z daną chorobą prowadzi, to mają część dokumentacji w swoich komputerach, zwłaszcza, gdy oni za każdym razem wypis wydawali. Więc jadę tylko z tym co mam. Nie podoba mi się to, bardziej się martwię co będzie, gdy historii choroby nie znajdą w szpitalu, a jeszcze kiedyś gdzieś będzie potrzebna..,

Ostatnio edytowany przez monique_182 (2016-01-10 14:05:09)

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
zimowy komplet dziecięcy dla chlopca czapki zimowe wypożyczalnia mebli biurowych wrocław szkolenia informatyczne koszalin konserwacja wind biała busy Munchen psycholog Piła www.wielka-plyta.pl transport ziemi Piła wesele