CzaRna86 - 2016-08-14 19:33:54

Witam po długiej przerwie :)

Odbyliśmy trzecią wizytę u Doc Bieleckiego i tym razem okazało się, że Misiek jest zdrowy :)
Jechaliśmy na poszerzanie krtani, ale nie była potrzebna. Wycięto jedynie przerośnięty migdałek.
Dzień później Doktor zaproponował próbę dekaniulacji. Michał cały dzień oddychał sam (trochę jakby nosem, buzią i tą dziurką). Dwa razy spanikował, twierdził, że nie może odkaszlnąć... wtedy też ciężko oddychał, ale przeszło i było OK.
Zasnął też ładnie. Dopiero w nocy zaczęła się histeria, mocne zaleganie wydzieliny, której Michał za nic nie chciał odkaszlnąć. Płacz, nerwy i mocno obniżona przez to saturacja. Doktor będąca na nocnej zmianie zdecydowała ponownie założyć rurę.
Zostaliśmy wypisani z zaleceniem ćwiczenia odkasływania plus oklepywanie i masaż płuc (coś w tym stylu), ćwiczenia na korku rzecz jasna również.
Problem w tym, że nie mam zielonego pojęcia jak nauczyć Miśka porządnego odkasływania :/
Czasem mu wyjdzie taka próba, ale najczęściej wydaje mocny dźwięk kaszlu jedynie. Wygląda to tak, jakby udawał kaszel.
Nie ma wyrobionego nawyku mocnego odkasływania, takiego "od serca" :D

Możecie mi coś doradzić? Jak wyglądała taka nauka u Waszych maluchów?
Będę bardzo wdzięczna za porady.

Dodam, że na korku wytrzymuje całe dnie. Dziś odsysałam go tylko rano, a potem nie było potrzeby. Widocznie ma mało zalegań, lub udało mu się odkaszlnąć. Problem zaczyna się w nocy, gdy Michu zasypia. Wtedy oddech na korku jest ciężki, zaciąga rurą (zatkaną). Nosem również oddycha, ale widać, że ogólnie trochę go męczy.

Goodz - 2016-08-15 22:29:41

Witam, z tego co piszesz wynika że może przez to ze miał dziurkę to nie mógł zrobić ciśnienia bo mu powietrze uciekało. A jak by tak będąc bez rurki zatkał dziurkę to może efekt by był skoro jak jest na korku to nie zalega. Co do nauki to mogę Ci poradzić tylko tyle że trzema powtarzać ciągle "odkaszlnij, mocno, mocno!!!!!" Ja tak nauczyłam Antosia a miał wtedy 2 latka. Druga sprawa to on jest bardzo żywy i wesoły, i super pozbywał się wydzieliny przy takim głębokim, szczerym śmiechu. I inna sprawa ze jemu dr Bielecki po wyjęciu rurki od razu zaszył stomie i wszystko musiało isc do góry bo powietrze nie miało innej drogi.  A synek ile teraz ma?
Pozdrawiam.

monique_182 - 2016-08-16 10:38:27

U nas też wyszło to samo z siebie. Syn był dekaniulowany, gdy miał 14 miesięcy i od tego momentu musiał radzić sobie sam z kaszlem. Na początku przyznam szczerze, że trochę mu pomagałam, chodziliśmy na rehabilitację oddechową i tam Pani rehabilitantka pokazała jak należy uciskać krtań, by wymusić odruch kaszlu. Z czasem było coraz lepiej, gdy był starszy, powiedziałam "odkaszlnij" i kaszlał, jak za słabo, to kazałam mocno i było ok. Ale może to też było spowodowane tym, że syn był stosunkowo mały gdy był dekaniulowany i tak jak powiedział dr Bielecki- " nie jest jeszcze świadomy rurki i tym samym pierwotne odruchy nie zanikły w takim stopniu jak u dziecka, które ma dłużej rurkę". Obecnie jestesmy 14 miesięcy po dekaniulacji i radzi sobie świetnie, zalegań nie ma, na bieżąco odksztusza to co się nazbiera. 22 sierpnia jedziemy do Katowic na plastykę stomii.

Goodz - 2016-08-16 12:21:33

To super bo my bedziemy 23 albo 24 sierpnia, w prawdzie moze tylko na 1 dzien bo to kontrolna endoskopia ale super bedzie sie spotkać a jak twój mały radzi sobie z mową?

monique_182 - 2016-08-16 13:01:58

No zaczyna mówić i bez problemu łapie słowa. Bałam się, że będzie gorzej, choć i tak mam od pediatry zalecenie skonsultować się z logopedą i audiologiem. Ja generalnie próbuję się do sekretariatu dodzwonić i nie mogę. Sygnał jest, ale nikt nie odbiera. Muszę potwierdzić termin, a wczoraj było święto, więc mówiłam, że dziś, a tu jak na złość nikt nie odbiera i już zwątpiłam... Będę jeszcze próbować i jutro od rana. Bo bez potwierdzenia terminu telefonicznie, to nawet nie mamy po co jechać.

CzaRna86 - 2016-08-16 17:20:22

Sekretariat jest nieczynny obecnie. Trzeba dzwonić do pielęgniarek (końcówka 71). :)

Doc Bielecki po dekaniulacji u Miśka nie zakrył dziurki. Może to spowodowało takie trudności z kaszlem... Może faktycznie łatwiej to wszystko przebiega, kiedy dziura jest zaszywana lub choćby czymś zaklejona?

Michał ma 5 lat (skończy w Październiku). Tyle czasu miał rurę i to może być problem.
Powtarzam mu co jakiś czas, żeby odkrztuszał mocno wydzielinkę. Stara się :) Tyle, że właśnie z rurą jest mu łatwiej. Problem zaczął się dopiero po wyjęciu :/
Dzisiaj na korku przespał właściwie całą noc. Nad ranem zdjęłam korek, żeby odkrztusił zalegania. Uważam to za sukces, bo do tej pory nie spał z korkiem. W Katowicach (gdy wyjęto rurę) zrobił histerię po 3h snu :)

Przekopałam trochę tematów na forum i faktycznie zauważyłam, że u młodszych dzieci dekaniulacja przebiega lepiej. Chyba jest tak, jak monique_182 piszesz... Malutkie dzieci nie są świadome rury i wszystko przychodzi im naturalnie.

monique_182 - 2016-08-17 10:59:43

Czarna, dziękuję za informację. Zadzwoniłam do pielęgniarek i mi pani mówi, że nasz termin został przesunięty na 20 września, że Pani Jola dzwoniła do mnie pod koniec lipca. Nawet nie zwróciłam uwagi. No ale nic, jeszcze poczekamy.

A co do tej świadomości rurki, to mi doktor Bielecki zobrazował jak to wygląda. Im rurka dłużej, tym samym dziecko się przestawia na odsysanie, więc kaszleć nie musi, a tym samym odruchy stopniowo słabną. U nas to trwało stosunkowo krótko, bo 11 miesięcy z rurką, także syn nie zdążył się tak naprawdę dobrze zorientować w sytuacji.

https://kraslice.ibetonovejimky.cz fryzjer dla psów gliwice pakiety spa Ciechocinek transferpolska